Nerwy w las

Jesteśmy stworzeni do mieszkania wśród zieleni, blisko natury – od tysiącleci. I nie zmieniły tego ostanie dwa stulecia industrializacji. I choć my sami łatwo o tym zapominamy w nadmiarze bodźców i spraw do odhaczenia, to nasz układ nerwowy nie zapomniał. I prędzej czy później upomni się o ten spokój. O obecność roślin, szpaler drzew w lesie, szum morza, rzeki czy potoku, zapachy łąk i ziół, odgłosów żyjących w naturze zwierząt. “W leśnym powietrzu unoszą się substancje, o których na razie wiemy jeszcze niewiele, ale które wdychane przez nas działają jak ożywczy koktajl na cały nasz organizm – pisze Katarzyna Simonienko, autorka “Nerwów w las”, doktor psychiatrii i przewodniczka Białowieskiego Parku Narodowego. – Przez płuca napełniamy nim nasze ciała, pobudzamy odporność, regenerujemy siły i odprężamy się. “Kąpiąc się” w lesie, obmywamy się ze stresów, trosk, dysharmonii, a napełniamy równowagą, dystansem i siłą witalną.”

Zdalna praca, zdalna edukacja odcięły nas od natury jeszcze bardziej – sklepy ogrodnicze przeżywały prawdziwe szturmy, bo kto żyw urządzał nowymi roślinami tarasy, balkony lub choćby parapety. Odezwał się zew natury, organiczna potrzeba bycia z nią w łączności. Dr Simonienko namawia, żeby zażywać leśnych kąpieli, bo fantastycznie wpływają na zdrowie, co dobrze zbadali Japonczycy. Wystarczy “powolny, uważny spacer, podczas którego koncentrujemy się na tu i teraz, starając się chłonąć las wszystkimi zmysłami i być z nim w kontakcie”. Niby proste, prawda? A jednak uważności, zatrzymania często musimy się uczyć. Robić to świadomie. Niespiesznie. Z wyciszonym telefonem. Nasłuchując odgłosów natury, obserwując grę światła, wdychając won lasu. “Las jest, jaki jest. Nie stawia przed nami żadnych wymagan – mówi Katarzyna Simonienko. – Jedną z jego cudownych cech jest to, że w lesie nic nie musi być doskonałe. Mieści on w sobie krzywe drzewa, motyle z poszarpanymi skrzydłami, kulawe zające, ale też dorodne jelenie i majestatyczne dęby. (…) Można po prostu być. Bez oceniania. W lesie wszystko ma swoje miejsce i nikogo nie interesuje, jakie wrażenie wywieramy. Możemy zwyczajnie odpuścic. Zdjąć maski. Być sobą. Czasami taka świadomość przynosi ulgę i prawdziwe odprężenie.”

Jak pisze pani doktor, las jest ogromną, mądrą księgą, dzielem sztuki i żywym organizmem, źródłem i oddechem, odpoczynkiem dla ducha i ciała i podpowiada jak korzystać z tych dobrodziejstw w książce „Nerwy w las. Jak odnaleźć spokój i radość życia”. (Helion 2021) 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s