Mów do mnie jeszcze czyli „co ciało gadało”

Dobrze wiedzieć, co mówimy postawą ciała, poznać mowę gestów, subtelnych zwrotów głowy czy ruchów dłoni. Okazuje się bowiem, że nawet 80 procent (a niektórzy specjaliści twierdzą, że nawet 90%) tego, co komunikujemy, mówią nie nasze słowa ale nasze ciało. 

„Czy on jest mną zainteresowany?”.  „Czy ona mówi prawdę?” – zastanawiamy się czasem, zwłaszcza gdy mamy wrażenie, że to co jakaś osoba do nas mówi nie bardzo zgadza się z tym, co intuicyjnie wyczuwamy.

To, jak się poruszamy, jaki wyraz ma nasza twarz, jak gestykulujemy (lub to, że nie gestykulujemy), czy mówimy szybko czy wolno a nawet to, jak siedzimy ale i gdzie siedzimy, a może stoimy – wszystko to jest komunikatem o nas.

PIERWSZE WRAŻENIE ROBIMY TYLKO RAZ

Jak pokazują badania Uniwersytetu Princeton, wystarczy jedna dziesiąta sekundy, by ocenić osobę, którą spotykamy po raz pierwszy. Już w tym ułamku decydujemy o jej kompetencjach, poziomie  łagodności lub agresywności, o tym, czy możemy ją polubić i jej zaufać. – Gdy te pierwsze wrażenia się uformują, zwykle okazują się bardzo trwałe i z czasem się wzmacniają – twierdzi Tonya Reiman, ekspertka w zakresie mowy ciała. A wie, co mówi, bo przez wiele lat zajmowała się rekrutacją pracowników w jednej z czołowych amerykańskich firm.- Musiałam szybko ocenić szanse i wybrać tych, których akcje będą wzrastały i unikać tych, którzy mogliby nie dać rady pracować na oczekiwanym przez nas poziomie. Jeśli ktoś przyciągał mój wzrok i mówił mocnym, pewnym siebie głosem, przyglądałam się takiej osobie bliżej. Jeśli widziałam kogoś, kto nieustannie wiercił się na krześle, krzyżował nogi albo unikał kontaktu wzrokowego, wiedziałam, że taka osoba nie da sobie rady. Moje pierwsze wrażenia często przesądzały o ostatecznej decyzji. Brzmi powierzchownie? Okrutnie? Możliwe. Jednak to fakt, z którym musimy się zmierzyć: ludzie osądzają nas na podstawie pierwszego wrażenia.

PIERWSZA RANDKA I CO DALEJ

To, co działa na rozmowie rekrutacyjnej, sprawdza się także w prywatnych relacjach. Gdy jeszcze nic nie wiemy o osobie, z którą idziemy na pierwszą randkę, sporo  powie nam mowa jej/jego ciała. Według Allana i Barbary Pease, autorów książki „Mowa ciała w miłości”, nasze stopy podświadomie kierują się zawsze w stronę  najatrakcyjniejszej osoby w pomieszczeniu. Kobiety (podobno!) dają mężczyźnie dodatkowy, nieświadomy sygnał, wsuwając i wysuwając stopę do buta, mimowolnie poprawiając włosy lub bawiąc się nimi.

Naukowcy są zgodni, a powtarzane wciąż badania to potwierdzają, że kobiety znacznie lepiej niż mężczyźni odczytują niewerbalne przekazy, zarówno u kobiet jak i u mężczyzn.

UŚMIECH TO PODSTAWA (NIEZMIENNIE)

Język ciała, a zwłaszcza świadomość w jaki sposób oddziałuje na innych, ujawnia, w jakim stopniu jesteśmy dostępni, chętni, atrakcyjni, seksowni czy… zdesperowani. To także fundamentalna część budowania i utrzymywania związku, ponieważ pozwala rozwijać wrażliwość, dzięki której potrafimy dać zadowolenie partnerowi. Znając ten język wiemy też, co mówi do nas partner, i uczymy się jak sprawić, by osiągnąć wzajemne porozumienie, nie tylko na pierwszej randce. Także w stałym związku warto świadomie podtrzymywać zainteresowanie partnera i być atrakcyjnym dla niego. Według Allana i Barbary Pease jednym z sekretów udanych związków jest… po prostu uśmiech:  „Uśmiechaj się i jeszcze raz uśmiechaj” – im częściej uśmiechamy się do partnera, tym silniejsza się tworzy między nami więź.

Jest kilka gestów, które każdy z nas może opanować i które przydadzą się w kontaktach z innymi osobami:

spoglądaj rozmówcy w oczy (wykażesz w ten sposób zainteresowanie nim, tym co mówi), jeśli jest to dla ciebie krępujące czy onieśmielające, patrz w punkt na czole twojego rozmówcy, między brwiami

– przy powitaniu uściśnij dłoń serdecznym, mocnym gestem (nieprzesadnie mocnym) – gdy ręka jest zbyt „luźna”, delikatna, sprawia odpychające wrażenie

zadawaj pytania (także na rozmowie rekrutacyjnej – nie musisz siedzieć jak trusia i czekać na pytanie by zabrać głos, zadając pytanie okazujesz, że jesteś partnerem w rozmowie. Podobnie działa to w kontaktach towarzyskich – okazujesz zainteresowanie drugą osobą a nie tylko „pozwalasz”, by interesowano się Tobą)

potakuj głową (to znak, że aktywnie słuchasz rozmówcy)

uśmiechaj się (uśmiech to najkrótsza droga do drugiego człowieka).

Powodzenia!

Renata Mazurowska

 JAK ZDRADZA SIĘ KŁAMCA!

– unika spojrzenia w oczy

– czujesz sztuczność w jego/jej zachowaniu (intuicyjnie odbierasz, że osoba nienaturalnie się uśmiecha, jest jakiś fałsz w tym jak się zachowuje, jakaś nienaturalność, niespójność  – np. stara się być bardziej miła niż zazwyczaj lub przeciwnie, nie okazuje zainteresowania sprawą, która w innych okolicznościach bardzo by ja zainteresowała)

-zbyt długa reakcja (dłuższa niż kilka sekund)

– kiedy ktoś staje się obiektem podejrzeń, robi mu się na ogół gorąco i zgiętym palcem odciąga ubranie od szyi, aby wpuścić trochę chłodniejszego powietrza

PIĘĆ NIEZMIENNYCH PRAWD O MOWIE CIAŁA 

Ułatwią Ci one jasną ocenę tego, co widzisz, dokonywanie właściwych osądów i zaufanie swoim instynktom.

Prawda nr 1: Mowa ciała nigdy nie ustaje. Zawsze się komunikujesz. Twoja postawa, wyraz twarzy, krój Twoich ubrań zawsze coś mówią. Nawet jeśli nie masz ochoty na komunikację, też coś przekazujesz – w tym przypadku swoją obojętność. Jesteś „odczytywany za każdym razem, gdy znajdujesz się między ludźmi.

Prawda nr 2: Język ciała zawsze zależy od kontekstu. To, co jest zupełnie normalne podczas nieformalnego spotkania w barze z przyjaciółmi, nie będzie właściwe na formalnym przyjęciu w pracy.

Prawda nr 3: Nigdy nie można wyrokować o mowie ciała w oparciu o pojedynczy sygnał. Musisz oprzeć się pokusie „diagnozowania” ludzi w oparciu o wyizolowany sygnał, a odczytać kilka sygnałów, które wskazują na dana myśl czy emocję.

Prawda nr 4: Mowa ciała zdradza różnice pomiędzy tym, co dana osoba mówi, a tym, w co naprawdę wierzy. Kiedy czyjaś mowa i język ciała nie pasują do siebie, powstaje rozdźwięk, a wysyłana informacja staje się niespójna.

Prawda nr 5: Posługiwanie się mową ciała wyczuli Cię na „mikroekspresje”, czyli krótkie gesty lub wyrazy twarzy zdradzające prawdziwe emocje. Od razu będziesz wiedział, kto próbuje cię okłamać lub wprowadzić w błąd i będziesz umiał odpowiednio dopasować do tego swoja mowę ciała.

 

ŹRÓDŁO: Tonya Reiman, „Potęga mowy ciała. Jak odnieść zawodowy i towarzyski sukces”, Wydawnictwo HELION, 2010

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s