Żyj tym, co jest, zmieniaj, co warto

Życie tu i teraz bywa trudne, ale daje realne korzyści. Jest dużo łatwiej, gdy akurat jesteśmy w takim miejscu w życiu, w którym nie odczuwamy cierpienia, ale może nie dość dostrzegamy rzeczy dobre, uznając je za coś oczywistego? 

Życie przeszłością i/lub przyszłością sprawia, że umykają nam przeżycia które dzieją się teraz. To już brzmi jak wyświechtany truizm, ale co zrobić, to czysta prawda 🙂 

Najlepiej uczyć się tego od małych dzieci i naszych domowych zwierząt, one zawsze są w tym, co akurat jest.

Jakie są korzyści z bycia obecnym w danym momencie? 

Mniejszy stres i niepokój – Skupienie na chwili obecnej ogranicza zamartwianie się przyszłością i rozpamiętywanie przeszłości.

Lepsze zdrowie psychiczne i fizyczne – 

Uważność i życie „tu i teraz” obniżają poziom kortyzolu – hormonu stresu. Poprawiają koncentrację, wspomagają sen, pomagają łagodzić objawy depresji i lęku. Skupienie na teraźniejszości to także większa świadomość ciała i jego potrzeb – jemy wolniej, lepiej odpoczywamy, szybciej reagujemy na sygnały przeciążenia. 

Głębsze relacje – Będąc obecnym w kontakcie z drugim człowiekiem, budujemy prawdziwsze, bardziej autentyczne więzi. Bycie „tu i teraz” w relacji – patrzenie w oczy, słuchanie, bycie ciekawym tego, co druga osoba przeżywa – buduje więzi. Nagle okazuje się, że mniej oceniamy, częściej rozumiemy, bardziej współczujemy. Jesteśmy razem naprawdę.

Więcej radości z małych rzeczy – Dzieci i zwierzęta są mistrzami uważności. Kot, który przeciąga się leniwie na słońcu. Pies cieszący się na nasz widok. Dziecko zachwycone kałużą. Patrząc na nich, widzimy, jak piękna jest zwykła chwila. Doceniamy codzienność – smak kawy, spacer, rozmowę – i uczymy się czerpać przyjemność z drobnych doznań.

Większa elastyczność w radzeniu sobie z trudnościami – Życie nie zawsze układa się tak, jak byśmy chcieli. Gdy opieramy się rzeczywistości – złościmy się, że coś jest inaczej – tracimy energię. Uważność na „tu i teraz” pomaga zaakceptować, że pewnych rzeczy nie zmienimy. Zamiast walczyć, dostosowujemy się i szukamy rozwiązań. To daje siłę, by ruszyć naprzód, nawet w trudnych momentach. Akceptacja chwili obecnej pomaga szybciej adaptować się do zmian i unikać niepotrzebnego oporu wobec rzeczywistości.

Rozwój kreatywności i lepsze decyzje – Skupienie na „teraz” otwiera na nowe pomysły, pomaga lepiej ocenić sytuację, bo nie jesteśmy blokowani lękami o przyszłość czy schematami z przeszłości.  Nasza intuicja staje się wyraźniejsza. Podejmujemy lepsze decyzje, bo widzimy rzeczy takimi, jakie są – nie przez pryzmat obaw czy oczekiwań.

Poczucie sensu i pełni życia – Jesteśmy bardziej połączeni z sobą i światem, zamiast czekać, że „kiedyś” będzie lepiej. Teraźniejszość to jedyne miejsce, w którym naprawdę jesteśmy. Gdy w niej trwamy, odczuwamy życie głębiej. Przestajemy czekać na „lepsze jutro” i dostrzegamy, że to „dzisiaj” może być dobre. Nawet jeśli nieidealne. Powoli buduje się w nas poczucie sensu, wdzięczności, większej harmonii.

Życie tu i teraz nie oznacza braku planów, ale rezygnację z walki z tym, czego nie można zmienić.

Czy są pułapki życia tu i teraz? 

Choć życie chwilą ma wiele korzyści, warto pamiętać o balansie. Czasem „tu i teraz” bywa wymówką – przed podejmowaniem decyzji, odkładaniem trudnych rozmów, unikaniem odpowiedzialności. Życie teraźniejszością nie oznacza, że nie planujemy przyszłości czy nie wyciągamy wniosków z przeszłości. Chodzi raczej o to, by nie utknąć w żadnym z tych czasów na stałe.

Jak zacząć? 

Na początek małe kroki, kilka minut dziennie? Nie musisz od razu wprowadzać wszystkich tych praktyk. Wystarczy, że wybierzesz jedną czy dwie i zaczniesz od nich – ważna jest regularność, a nie perfekcja:

  • skupianie się na oddechu i obserwowanie, czy oddycham płytko czy głęboko, powoli czy szybko, wystarczą dwu- trzyminutowe sesje 
  • zanurzenie się w jakiejś czynności i obserwowanie odczuć z ciała (czy jest mi ciepło czy zimno, jestem napięty/a czy zrelaksowany/a, odczuwam przyjemność czy niepokój)
  • skupienie się na smaku potraw
  • wsłuchiwanie się w odgłosy natury lub otoczenia, w którym akurat jesteś i akceptacja tego
  • joga
  • medytacja 
  • uważny spacer połączony z obserwacją otoczenia 
  • bycie uważnym w rozmowie z kimś
  • regularne wyłączanie na godzinę lub dwie dostępu do siebie poprzez urządzenia do komunikacji, niezaglądanie do telefonu czy komputera
  • bycie wdzięcznym.

Wydaje się dość proste, a zmienia wiele. Powodzenia! 

Ten tekst powstał przy wsparciu chata GPT ale z moim aktywnym udziałem 🙂 Renata Mazurowska 

Dodaj komentarz